Kategorie
Garmin Venu – nowy (lepszy) Vivoactive?

Garmin Venu – nowy (lepszy) Vivoactive?

Garmin w tym roku nie próżnuje jeśli chodzi o premiery nowego sprzętu. Od stycznia w ręce swoich klientów oddał odświeżone wersje modeli Forerunner (w zasadzie tylko 735xt oraz 645 nie doczekał się w tym roku swojego następcy), pokazał także nowe Fenixy oraz zegarki z serii Vivoactive. Nie mieliśmy jednak jeszcze żadnej znaczącej premiery kompletnie nowego modelu (pomijając serię MARQ – jubileuszowe, ekskluzywne zegarki sportowe z segmentu premium). Aż do września, kiedy to razem z odświeżoną wersją  modelu Vivoactive równolegle został zapowiedziany zegarek, który jest niejako przetarciem dla Garmina w rynku typowo smartwatchowym. A to wszystko za sprawą modelu o tajemniczej nazwie Venu. Czy będzie to dalszy kierunek rozwoju marki, czy tylko próba wejścia w rynek zdominowany przez takie firmy jak Apple, Samsung czy Huawei? Czas pokaże, teraz skupmy się jednak na tym, co może nam zaoferować nowy Garmin Venu.

garmin venu 1 Garmin Venu tarcza Garmin Venu 9


W tym opisie dużo będziemy odnosić się  do innej z nowości Garmina – Vivoactive 4. Patrząc na porównania są to bardzo podobne zegarki, które dzielą między sobą zdecydowaną większość funkcji. Tym co od razu wpada w oko jest to, że Venu powstał na bazie Vivoactive 4. Podobny rozmiar, sposób działania zegarka, ilość przycisków, nawet wersja oprogramowania dla czujników GPS czy Bluetooth wskazują na to, że w środku koperty znajdziemy te same rozwiązania technologiczne.



Przy pierwszym kontakcie z tym sprzętem od razu zobaczymy różnicę, która niejako definiuje Venu jako typowy smartwatch i będzie jego znakiem rozpoznawczym na tle pozostałych zegarków Garmina. Jest to ekran wykonany w technologii AMOLED o rozdzielczości 390x390 pikseli. Wyświetlacz AMOLED zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych modeli głębią kolorów i jakością czerni. Ekran AMOLED pobiera zdecydowanie więcej prądu, a więc producent zmuszony był do pewnych kompromisów związanych z wyborem takiego wyświetlacza. Kiedy nie używamy zegarka przez 10 sekund to ekran gaśnie. Trochę dłuższy czas zanotujemy w trakcie trwania aktywności – po 15 sekundach ekran redukuje podświetlenie, a wyłączy się po upływie 70 sekund. Porównywany Vivoactive 4 wyświetla informacje bez przerwy. Takie rozwiązanie ma zagwarantować nam jak najdłuższy czas działania urządzenia na jednym ładowaniu, które pomimo wyłączania ekranu jest krótsze od wyniku Vivoactive 4 o dwa dni w trybie smartwatcha. Producent nie podaje niestety czasu działania na trybie GPS w swojej specyfikacji technicznej – to będziemy musieli sprawdzić na własną rękę.

Garmin venu 2 Venu 4 Garmin Venu 5



Poza oczywistą różnicą w jakości wyświetlacza, Garmin Venu różni się także w wielkości samego urządzenia od serii Vivoactive 4. Średnica koperty w Venu to 43,2mm, gdy wersja 4 serii Vivoactive mierzy 45,1mm, a opcja "S" 40mm. Venu więc wypada gdzieś pomiędzy jeśli chodzi o serię Vivoactive – mniejszy od 4, ale większy od 4S. Wielkość wyświetlacza w stosunku do rozmiaru koperty wypada także po środku. Venu może pochwalić się niewiele większym stosunkiem wyświetlacza do wielkości całej koperty (wyświetlacz zajmuje 70,37% powierzchni całej koperty) od Vivoactive 4S (69,75%) i trochę słabszym od Vivoactive 4 (73,17%). Jednakże pod względem rozdzielczości ekranu wypada o wiele lepiej, ponieważ ekran Venu to 390x390 pikseli, kiedy Vivoactive 4 montowany ma ekran o rozdzielczości 260x260 pikseli (216x216 w wersji "S"). Różnicę znajdziemy także w szerokości paska. Wszystkie modele Vivoactive 4 oraz Venu mają ten sam system zapięcia (Quick Release), jednak o różnej szerokości. W Venu zamocujemy pasek o szerokości 20mm (taka sama szerokość jak w przypadku Forerunnerów 245, 645 , Vivomove HR oraz Vivoactive 3), natomiast do Vivoactive 4 musimy kupić pasek o szerokości 22mm, a do wersji "S" jedyne 18mm. Co ważne, paski w technologii Quick Release są nazywane "standardem branżowym", więc przy wyborze paska nie jesteśmy zmuszeni korzystać tylko z oferty Garmina – możemy dopasować sobie pasek innych producentów, ważne tylko aby był on w odpowiedniej szerokości. 


Garmin Venu 6

I to tyle jeśli chodzi o różnicę pomiędzy Venu a Vivoactive 4. W zasadzie ograniczają się one do rozmiaru samego zegarka, technologii w której został wykonany ekran oraz wagi. Z pozoru ten sam zegarek, różniący się zamontowanym innym ekranem. Pomimo tego, że zastosowanie innego wyświetlacza wymagało kilku kompromisów (w zakresie czasu działania urządzenia), ekran AMOLED znacząco zwiększa przyjemność z korzystania z zegarka i nadaje mu wygląd typowego smartwatcha.

Garmin Venu Sensor Garmin Venu 7



Czy warto więc rozważać Venu jako zegarek na co dzień, do sporadycznego uprawiania sportu? Naszym zdaniem tak. Posiada on wszystkie funkcje, które pomogą nam w codziennym funkcjonowaniu – powiadomienia z telefonu, Garmin Pay, odtwarzanie muzyki, animowane treningi oraz moduł GPS, który zmierzy dystans oraz prędkość treningu na zewnątrz. Nowy czujnik optyczny poza pomiarem tętna jest w stanie pomierzyć nam saturację (poziom wysycenia krwi tlenem), a także takie rzeczy jak Body Battery i częstotliwość oddechu. Zegarek wyładowany jest funkcjami monitorującymi nasz dzień, między innymi liczby kroków pokonanych w ciągu dnia, spalonych kalorii, pokonanych przez nas pięter czy pomiarem jakości naszego snu. Co ciekawe w zegarku tym znajduje się też czujnik barometryczny, który świetnie sprawdzi się podczas wycieczki w górach lub podczas urlopu na nartach (dokładniej policzy nam wzniosy oraz spadki terenu, które pokonaliśmy w stosunku do pomiaru wysokości z użyciem GPS).

Pozostaje pytanie czy warto interesować się Venu, kiedy te same funkcje znajdziemy w Vivoactive 4? To już pozostawiamy Państwu do dalszej analizy. W naszym odczuciu warto, szczególnie że różnica cenowa nie jest duża (na dzień publikacji różnica między najdroższym Vivoactive, a najtańszym Venu wynosi 100 złotych), a jakość ekranu robi dużą różnicę.