​ ​ ​ ​
Kategorie produktów
Forerunner 745 - triathlon jest dla każdego!

Forerunner 745 - triathlon jest dla każdego!

Opublikowany : 2020-09-17 08:34:29
Kategorie : Zegarki sportowe

Można by rzec – W KOŃCU! Po 4 latach od premiery modelu 735XT Garmin zdecydował się zastąpić swój podstawowy zegarek do triathlonu modelem zdecydowanie uwspółcześnionym. Lista funkcji, które zostały dodane jest naprawdę pokaźna, ale nie powinno to dziwić – przez 4 lata Garmin wprowadził całą masę nowych funkcji, które aż się prosiły, aby umieścić je w następcy 735XT. Jakie to funkcje? Za chwilę Wam je wszystkie przedstawimy.

Różnice sprzętowe w modelach 735XT i 745


To, co zobaczymy na pierwszy rzut oka, to zmiana obudowy. Kiedy w ręce braliśmy 735XT od razu mieliśmy wrażenie, że to taka trochę... zabawka. Bardzo lekki (co nie było wadą, ale potęgowało wspomniane wrażenie), ekran schowany za zwykłą szybką, dodatkowo nierównomiernie podświetlony i o niskiej rozdzielczości. Nowy zegarek ma bardzo zbliżony rozmiar do poprzednika (średnica zmniejszona o 0,8 mm, grubość większa o 1,4 mm), a szkło mineralne zostało zastąpione przez Gorilla Glass DX. Nowy ekran natomiast ma średnicę 1,2 cala, a rozdzielczość to zadowalające 240 × 240 pikseli. 

Dodatkowo tak jak reszta urządzeń wypuszczanych na rynek po 2018 roku nowy zegarek ma moduł GPS od Sony, co wpłynęło na wydłużenie czasu działania w trybie GPS (14 h w 735XT vs. 16 h w 745). Krócej jednak zegarek będzie działał w trybie smartwatcha – starszy 735XT działał do 11 dni, kiedy nowa konstrukcja wystarczy na 7 dni. Można to zrzucić na zdecydowanie większą ilość pomiarów wykonywanych przez zegarek. Nowością jest także zastosowanie czujnika tętna trzeciej generacji, który poza tym, że mierzy tętno także pod wodą, to umożliwia pomiar saturacji (SpO2 – stopień nasycenia krwi tlenem). W odróżnieniu od poprzednika, 745 posiada także wysokościomierz barometryczny, aby precyzyjniej liczyć pokonane przewyższenia.

Różnice oprogramowania

To właśnie w zmianach oprogramowania upatrywać należy największych różnic w stosunku do poprzednika. Przez 4 lata od premiery 735XT Garmin opracował całą masę funkcji sportowych (lub okołosportowych), które docenili użytkownicy. Jeśli szukamy w tym zegarku funkcji, których wcześniej w żadnym innym zegarku Garmina nie znaleźliśmy, to niestety nie ma ich wiele, bo raptem dwie, ale znaczące. 

Pierwsza z nich to sugestie treningowe. Zegarek na podstawie naszych treningów, stanu regeneracji czy obciążenia treningowego podpowiada nam plan, który sprawi, że nasz trening będzie optymalny. Sugerowane treningi działają w trybie biegowym oraz rowerowym, natomiast możliwe, że w przyszłości zostaną rozszerzone o inne sporty. 

Drugą nowością jest tryb biegania po bieżni lekkoatletycznej. Pozwala on skalibrować nam naszą bieżnię w okolicy i dokonywać pomiarów w sposób bardzo dokładny. Dane o bieżni, której używamy, są zapisywane w pamięci zegarka, więc nie musimy jej kalibrować za każdym razem. Aby algorytm wykrył i zapisał nam bieżnię musi mieć ona dwie równoległe proste, natomiast niekoniecznie musi liczyć konkretnie 400 m na pierwszym torze. Dodatkowo możemy ustawić, po którym torze biegniemy, aby dystans z każdego toru był mierzony bardziej precyzyjnie. W najbliższym czasie ma pojawić się aktualizacja oprogramowania do zegarków z serii Fenix 6, Forerunnera 945 oraz Forerunnera 245, która doda tę funkcję do wymienionych wyżej modeli.

Reszta zmian oprogramowania to dodanie innych funkcji, które już znamy z innych modeli. Do najważniejszych na pewno należy funkcja Pace Pro która umożliwia nam przygotowanie zaawansowanej strategii tempa (jak działa ta funkcja możecie przeczytać w naszym innym materiale Blog eAzymut - Pace Pro). Dodatkiem jest także opcja ClimbPro, dzięki której możemy być lepiej przygotowani na nadchodzący podjazd lub podbieg. Poza tym zegarek może mierzyć także poziom Body Battery (wskaźnik określający naszą rezerwę energii w organizmie), poziom stresu czy obciążenie treningowe. Mamy także możliwość śledzenia adaptacji organizmu do temperatur (przy treningach w temperaturze powyżej 21,6 stopni Celsjusza) oraz wysokości (całodobowo lub przy treningach na wysokości powyżej 850 m). 

Zegarek zadba także o nasze bezpieczeństwo dzięki funkcji ręcznego wysłania alertu bezpieczeństwa, automatycznego wykrywania wypadków (jeśli po uderzeniu nie potwierdzimy zegarkowi, że wszystko z nami w porządku, to poprzez aplikację Garmin Connect zostaną wysłane informacje do naszych kontaktów alarmowych, że możemy potrzebować pomocy razem z naszą lokalizacją) oraz możliwości wyświetlania dalszego przebiegu naszej trasy w trybie LifeTrack. Mamy także możliwość korzystania z funkcji płatności zbliżeniowych Garmin Pay (aktualna lista obsługiwanych banków stale się powiększa, jeśli chcesz zobaczyć czy twój bank współpracuje z Garmin Pay zajrzyj na Blog eAzymut.pl - Płacenie zegarkiem) oraz odtwarzania muzyki zapisanej w pamięci zegarka na słuchawki lub głośniki poprzez Bluetooth (wspierane są pliki .mp3 lub muzyka pobrana z serwisów streamingowych jak Spotify, Amazon Music lub Deezer, do dyspozycji mamy ok. 3 GB pamięci). 

Zmianie uległa także ilość trybów sportowych wspieranych przez zegarek. W 735XT mogliśmy rejestrować jedynie sporty związane z triathlonem – pływanie rower oraz bieganie. W nowym modelu jest ich zdecydowanie więcej. Od ćwiczeń na siłowni, poprzez jogę do trybu narciarskiego.

Czy 745 to uboższa wersja 945?

Tak. Zmian nie ma wiele, ale mogą być dla części osób istotne. Garmin Forerunner 745 niestety nie obsługuje map (można jednak korzystać z wgranych kursów), działa krócej na baterii od Garmin 945 (tydzień kontra dwa tygodnie, 16 h kontra 36 h), ma mniejszą pojemność na dane (w 945 do dyspozycji mieliśmy ok. 8 GB wolnej przestrzeni, w 745 mamy ok. 3 GB). Dodatkowo 745 nie ma trybu golfowego, nie policzy nam liczby oddechów oraz nie mamy alertów dotyczących nieprawidłowo niskiego tętna poza aktywnością. Jeśli wymienione wyżej cechy nie są dla nas istotne, to śmiało możemy polecić młodszego z triathlonowych braci. :)

Podsumowanie

Jak widać zmian jest cała masa. Poczciwy 735XT może powoli myśleć o emeryturze, bo przeskok technologiczny jest bardzo wyraźny. No, ale tego mogliśmy spodziewać się po 4 latach w rozwoju technologii. Do wyboru mamy 4 wersje kolorystyczne zegarka – czarną, miętową, czerwoną oraz w kolorze mlecznego kwarcu. Czy warto zainteresować się tym modelem? Jak najbardziej. Jest to zegarek, na który czekało mnóstwo osób. Na szczęście nasze oczekiwanie zostało wynagrodzone premierą bardzo ciekawego modelu, który znajdzie rzeszę zadowolonych użytkowników.

Udostępnij