Pora na nowe przygody. Salon w Katowicach przy ul. Olimpijskiej 9 lok. 4 zaprasza! ZNAJDŹ NAS
Inni dają 2-3 lata? My dajemy 4! Wybrane produkty Garmin z czteroletnią gwarancją SPRAWDŹ
Artykuł aktualizowany: Lipiec 2026
Najważniejsze informacje z artykułu:
Jednym z częściej pojawiających się pytań do naszych konsultantów jest to „co lepiej wybrać do jazdy na rowerze – licznik rowerowy czy zegarek z GPS?". To pytanie, na które trudno znaleźć jedną, uniwersalną odpowiedź odpowiednią dla każdego, ponieważ różne mamy oczekiwania i potrzeby. Postaramy się przyjrzeć obydwóm rozwiązaniom, wyszczególnić ich mocne i słabe strony, oraz ułatwić Wam odpowiedni wybór. Co lepsze: zegarek czy licznik na rower? Sprawdźcie!
Nie ukrywajmy – zegarek będzie urządzeniem, z którego będziemy korzystać nie tylko podczas treningu rowerowego. Będzie nam służyć jako smartwatch na co dzień, który wyświetli powiadomienia z telefonu, zmierzy puls i natlenienie krwi w ciągu dnia czy będzie pełnić funkcję asystenta treningu we wszystkich innych dyscyplinach. Licznik rowerowy towarzyszyć nam będzie wyłącznie na rowerze, ewentualnie posłuży do nawigacji po drogach w zastępstwie telefonu. Trudno byłoby z nim biegać, a tym bardziej pływać.
Zarówno nowoczesne zegarki, jak i liczniki rowerowe wyposażone są w dokładnie te same, zaawansowane moduły GPS (często wielopasmowe), więc i dokładność zapisu śladu będzie zbliżona. W niemal każdych warunkach system ustali naszą pozycję ze znakomitą precyzją. Jeśli jednak to dla nas niewystarczające, do obu typów urządzeń można podłączyć zewnętrzne czujniki na protokole ANT+ lub Bluetooth (np. czujnik prędkości montowany na piaście koła). Gwarantuje nam to jeszcze większą precyzję pomiaru dystansu i prędkości niż sam sygnał z satelitów.
Jako urządzenie tworzone rdzennie z myślą o kolarstwie, komputery rowerowe charakteryzują się nieporównywalnie lepszą ergonomią podczas jazdy. Za wyborem licznika przemawia:
Zegarek również da się zamontować na kierownicy (za pomocą specjalnych adapterów), jednak ekran będzie znacznie mniejszy, a dostęp do przycisków i przesuwanie ekranów – mniej wygodne.
Potencjał treningowy w dużej mierze zależy od modeli, które ze sobą zestawiamy. Warto jednak zauważyć kilka prawidłowości:
Pod kątem odnajdywania się w terenie, przewaga ponownie leży po stronie dedykowanych urządzeń na kierownicę. Z racji większego wyświetlacza nawigacja po mapach topograficznych jest o wiele bardziej przejrzysta niż na nadgarstku.
Najważniejszym pytaniem, jakie musisz sobie zadać, jest to, czy chcesz mieć urządzenie przeznaczone wyłącznie na rower. Jeżeli tak, opcja z licznikiem ma same plusy – wyższa wygoda, czytelniejsza nawigacja i niższa cena zakupu urządzenia o podobnych możliwościach analitycznych. By znaleźć potężne funkcje kolarskie z urządzeń pokroju Edge 840 w zegarku, musielibyśmy sięgnąć po topowe i znacznie droższe flagowce z linii Fenix 8 czy Forerunner 965.
Jeśli natomiast chcesz mieć sprzęt użyteczny także na co dzień, śledzący Twój sen, parametry życiowe i wspierający Cię w bieganiu czy na siłowni – wybierz zegarek sportowy (akceptując przy tym nieco gorszą wygodę nawigacji na rowerze). Idealną opcją jest oczywiście posiadanie dwóch urządzeń, które współpracują ze sobą i synchronizują obciążenie treningowe przez jedną platformę – Garmin Connect. Jednak z pojedynczym urządzeniem też można z powodzeniem trenować, to tylko kwestia priorytetów.
Jaki zegarek na rower warto wybrać? Sprawdź zegarki Garmin w naszym sklepie. Poznaj również inny wpis blogowy i zobacz, jak wygląda efektywny trening rowerowy z Garmin!